Spin Room

Nowoczesna strona polityki.

Obama czy Romney?

Posted on | Listopad 6, 2012 | No Comments

Trwa właśnie głosowanie w USA. I jedno jest pewne: te wybory zdecyduje kilkadziesiąt tysięcy głosów, być może w Ohio. Frekwencja będzie kluczowa. Jak do tej pory nie ma jeszcze exit polls, ale są informacje o wysokiej frekwencji w pro-Republikańskich regionach.

Wyniki poznamy po 1.00 w nocy. To była mozolna kampania, bez uniesień, wielkich wydarzeń i dramatycznych zwrotów akcji. Sondażowo faworytem jest Obama. Ale to tylko sondaż – Republikanie twierdzą, że elektorat jest bardziej prawicowy i bardziej przypomina 2010 niż 2008.

Zdecyduje Ohio, Pensylwania, Wisconsin. Obama jest minimalnym faworytem. Czy sondażownie się dziś skompromitują? Dowiemy się już za kilka godzin.

 

GOTV, GOTV, GOTV

Posted on | Listopad 5, 2012 | No Comments

W USA trwa właśnie ostatnia prosta przed wyborami. Maszyny GOTV – Get Out The Vote –  obu sztabów pracują na pełnych obrotach, by zapewnić jak największa frekwencję jutro. Sztab Obamy pochwalił się w specjalnym memorandum, że wolontariusze w całych USA od weekendu mieli ponad 700,000 czterogodzinnych zmian pracy na rzecz sztabu. To gigantyczna liczba. I to właśnie ground game – walka na „poziomie ziemi” toczona przez armię wolotnariuszy ma zagwarantować Obamie zwycięstwo.

Walka o sukces jutro jest bardzo wyrównana. Ale dzięki huraganowi Sandy – i dobrej reakcji – to Obama ma wiatr w żaglach na ostatniej prostej. Ma +3 pp przewagi w sondażu Pew. W sondażach stanowych mocno trzyma się w Ohio, Wisconsin, Nevadzie. To jego „firewall” – który ma mu zapewnić reelekcję. Los Wirginii, Florydy jest niepewny. Romney próbuje na ostatniej prostej walczyć o Pensylwanię, ale to wyraźnie niebieski stan, który nie zagłosował na Republikanina od 1988 roku.

Jutro moja finalna prognoza przed wyborami. A od 1.00 zapraszam do TVN24, gdzie będę gościem specjalnego programu w nocy wyborczą. Rano będę też o 6.50 w Polsat News.

Twitter pokazuje nową mapę wyborczą USA

Posted on | Listopad 2, 2012 | No Comments

Twitter mocno zainwestował w rozwój narzędzi wspomagających analizę wyborów. Nowe narzędzie, które przygotował Twitter https://election.twitter.com/map/ to metoda by sprawdzić, jakie tematy są najważniejsze dla mieszkańców konkretnych stanów w USA.

Przedmiotem analizy są wpisy na Twitterze z oficjalnych kont Romneya i Obamy. Np wpisy Romneya zawierające słowo „węgiel” były najczęściej retweetowane i komentowane w Wirginii Zachodniej, gdzie jest jedna z największych w USA koncentracji przemysłu górniczego. Na Florydzie wpisy Romneya o sprawach bezpieczeństwa narodowego miały najwyższy poziom zaangażowania, podobnie jak te o edukacji. Każdy stan ma swoje wyjątkowe, wyróżniające cechy.

Najwięcej reakcji w skali całego kraju miał tweet Obamy dotyczący pożyczek studenckich i dostępu do wyższego wykształcenia.

“No family should have to set aside a college acceptance letter because they don’t have the money.”—President Obama

W przypadku Romneya był to wpis o ataku w Benghazi:

On this most somber day, America is united under God in its quest for peace and freedom at home and across the world.

To narzędzie to jednak i tak skromna wersja tego, czym dysponują sztaby wyborcze w tej kampanii, w której Twitter stał sie kluczowym polem bitwy.

 

„Commit to Mitt”. Aplikacja na FB rozpoznaje najbardziej wpływowych znajomych

Posted on | Październik 24, 2012 | No Comments

Commit to Mitt – tak nazywa się nowa aplikacja na Facebooku przygotowana przez sztab Mitta Romneya na ostatni etap tej niezwykle zaciekłej kampanii. Aplikacja rozpoznaje najbardziej wpływowych znajomych jej użytkownika – pod kątem politycznym. 

Cała idea jest bardzo prosta. Po podłączeniu do konta użytkownika, aplikacja rozpoznaje najbardziej wpływowych znajomych pod kątem ich znaczenia politycznego – tego czy mieszkają w kluczowym stanie, czy często wypowiadają się o polityce, czy „lubią” Romneya na Facebooku. Po stworzeniu listy, do każdego/każdej z nich można wysłać wiadomość (lub opublikować na Tablicy wpis) o dowolnej treści. Oczywiście chodzi o przekonywanie do głosowania na Romneya/Ryana.

To prosty pomysł, ale może być bardzo skuteczny. Team Romney od dawna pokazał, że wie – lepiej niż doradcy Obamy – jak wykorzystywać Facebook do walki politycznej. W tak zaciekłych i wyrównanych wyborach każda metoda może przesądzić o zwycięstwie.

Na 17 dni przed wyborami nikt nie wie kto wygra

Posted on | Październik 20, 2012 | No Comments

Ostatnie dni i tygodnie kampanii są niezwykle chaotyczne. Ale końcówka tegorocznych wyborów jest szczególna. Po drugiej debacie prezydenckiej Obama odzyskuje przewagę w sondażach ogólnokrajowych, ale zaczyna tracić w stanowych. Nie odrobił większości szkód z debaty w Denver, ale znów jest minimalnym faworytem. O wszystkim mogę zdecydować wydarzenia zewnętrzne i „ground game” czyli mobilizacja wolontariuszy i aktywistów w kluczowych regionach USA. 

Najlepszy przykład tego chaosu to wypowiedzi dwóch uznanych analityków, Stu Rothenberga i Larry’ego Sabato . Ani jeden, ani drugi, cytowani w tekście Boston Globe nie są chętni, by zdradzać swoje przewidywania co do tego kto wygra. Rothenberg wskazuje, że minimalnie w lepszej sytuacji jest Obama.

Wydaje się, że Obama – mając „firewall” w postaci dwóch stanów, Iowa i Wisconsin ma większe szanse na zwycięstwo. Jeśli utrzyma te dwa stany, to wystarczy mu np. zwycięstwo w Ohio. Romney musi za wszelką cenę wygrać w tym stanie, chociaż sondaże, nawet w szczytowym momencie dla niego po I debacie – nie dają mu prowadzenia w tym stanie, który zdecydował też o losach kampanii w 2004 roku. Wtedy to Kerry minimalnie przegrał w Ohio i przegrał tym samym całe wybory.

Czy Romneyowi uda się poszrzyć mapę np. o Pensylwanię, Michigan? Na ten moment nic na to nie wskazuje. Z drugiej strony, kandydat GOP ma teraz sondażowo większe szanse na Florydzie. Jedno jest jest pewne: wyścig zapewne skończy się minimalną porażką jednego z kandydatów. Na rezultat taki jak w 2008 Obama nie ma co liczyć. Romney nie powtórzy też sukcesu Reagana z 1980 roku.

 

 

Kluczowa debata dla Obamy

Posted on | Październik 16, 2012 | No Comments

Od czasu przegranej debaty w Denver wyścig prezydencki nie toczy się po myśli sztabowców Obamy. W niemal wszystkich sondażach ogólnokrajowych prowadzi Romney. W sondażach stanowych prezydent może liczyć w zasadzie tylko na Ohio. 

Dlatego też dzisiejsza debata w Nowym Jorku ma tak duże znaczenie. Jeśli Obama przegra, to Romney ma prostą drogę do zwycięstwa. Jeśli wygra, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że wyścig znów zacznie iść po myśli prezydenta.

Obama ma trudne zadanie. Z jednej strony baza Demokratów oczekuje po nim agresywnego podejścia do Romneya. Z drugiej, townhall – a w takim formacie jest dzisiejsza debata – nie ułatwia ataku. Kandydat musi odpowiadać na pytania publiczności, nie ma łatwej drogi do ataku.

Ale z drugiej strony media mogą być już znudzone tematem „Romney wygrywa”. Jeśli tak jest, to dobra postawa dziś zainicjuje „comeback narrative” i Obama znów będzie wygrywać. To być może kluczowa chwila w tym wyścigu. Start o 3.00 w nocy czasu polskiego.

« go backkeep looking »