Spin Room

Nowoczesna strona polityki.

My.BarackObama.com

Posted on | kwiecień 21, 2008 | 2 Comments

Jeśli Barack Obama zostanie kandydatem Partii Demokratycznej na prezydenta, i jeśli zostanie wybrany w listopadowych wyborach, to sukces ten będzie zawdzięczał wielu czynnikom. Ale już teraz można powiedzieć, że w hipotetycznych analizach jego zakończonej powodzeniem kampanii jedno słowo będzie powtarzać się bardzo często.

To słowo to grassroots.

Słowo to weszło do politycznego słownika w czasie prawyborów w 2004 roku. Pionierem “grassroots” był Howard Dean. Jak to opisuje Dan Gillmore w książce “My,Media” :

“Jedną z możliwości [organizacji ] dawał był Meetup, strona ułatwiająca organizację spotkań ludzi w rzeczywistym świecie. Scott Heiffman, założyciel Meetup, nigdy nie przewidywał że polityka stanie się jednym obszarów działalności serwisu. Chciał by była to metoda gromadzenia się ludzi zainteresowanych szydełkowaniem, sprawami zdrowotnymi czy innymi tematami w przypadku których spotkania w realnym świecie wspomagałby komunikację internetową. Ale jak to często bywa w naszym nowym świecie, ludzie na krawędziach sieci mieli własne idee i działali pod ich wpływem. Pierwsze spotkania Deana [Dean Meetups] nie cieszyły się wielką popularnością, ale to szybko się zmieniło, częściowo dzięki wspierającym Deana bloggerom którzy informowali na swoich stronach o lokalnych wiecach.

Metody Deana stratedzy Obamy rozwinęli i znacznie udoskonalili. Opierając swoją kampanię na rzeszy zwolenników, którzy organizują się samodzielnie, bez centralnego systemu zarządzania, udało się senatorowi ze stanu Illinois nie tylko osiągnąć sukces w wielu prawyborach. Udało mu się także stworzyć alternatywę dla tradycyjnej struktury partyjnej, której członkowie w większości przypadków popierają Clinton.

Nie byłoby to możliwe bez internetowego serwisu społecznościowego jego kampanii – strony My.BarackObama.com.

Witryna ta umożliwia zwolennikom kandydata działalność na jego rzecz, bez bezpośredniego udziału właściwej kampanii. To zestaw narzędzi umożliwiający komunikację, tworzenie grup użytkowników pochodzących z tego samego regionu, pracujących w tej samej branży czy nawet firmie. Użytkownicy tego serwisu sami “tworzą” własną organizacje w regionie, organizują rozmaite eventy itd. „Oficjalna” kampania Obamy rozprowadza jedynie informacje, know-how. Nie nadzoruje, ani nie kontroluje działalności „oddolnej”. Strona ta została zaprojektowana przez jednego z architektów serwisu Facebook, i działa już od ponad roku.

Ładnie podsumowała to wszystko Abbi Tetton z CNN:

Dobry przykład ilustrujący ten mechanizm to wypowiedź jednego z blogerów na dailykos, który przyjechał do Pennsyllwanii ze stanu Maryland:

Przeszukałem stronę Obamy i znalazłem kontakt do jednego z wolontariusz w tym rejonie. Zadzwoniłem do niego – bardzo się ucieszył. Udało mi się odnaleźć jeszcze kilka osób, i razem od 5 tygodni pracujemy bardzo ciężko”

Oczywiście, oprócz działalności „oddolnej”, kampania Obamy to także klasyczna, zarządzana centralnie organizacja. Ale dzięki „grassroots” może być ona znacznie mniejsza, przez co jest łatwiejsza w zarządzaniu i efektywniejsza w działaniu. Połączenie tych dwóch filarów daje znakomite rezultaty, zwłaszcza w przypadku stanów gdzie miały miejsce wymagające dobrej organizacji sejmiki. Również doskonale funkcjonuje internetowe zbieranie funduszy, zarówno w przypadku Hillary jak i Obamy. Ale to już temat na osobną notkę….

Comments

2 Responses to “My.BarackObama.com”

  1. Maciek
    kwiecień 21st, 2008 @ 10:59

    Można podsumować – jest to pierwsza w historii kampania, w której internet odgrywa realną (chociaż nie decydującą) rolę. Niektórzy amerykańscy komentatorzy twierdzą wręcz, że gdyby nie sieć, to już dawno znalibyśmy kandydata (a raczej kandydatkę) Demokratów na urząd prezydenta.

  2. kolanko
    kwiecień 22nd, 2008 @ 00:16

    Zapewne tak by było – bez “grassroots” Obama nie miałby ani pieniędzy ani sprawnie działającej kampanii…

Leave a Reply