Spin Room

Nowoczesna strona polityki.

Thunderclap. Jak działa narzędzie, które może zmienić politykę na Twitterze

Posted on | Listopad 17, 2013 | No Comments

thunderclap

Kilka dni temu Partia Pracy w Wielkiej Brytanii po raz pierwszy na tak dużą skalę zastosowała nowe narzędzie w internetowej polityce, które może bardzo ważne w przyszłych kampaniach wyborczych. To narzędzie nazywa się Thunderclap, i jego podstawowym celem jest dotarcie ze skumulowanym przekazem do jak najszerszego grona użytkowników Twittera.

Partia Pracy zwerbowała do tego projektu 848 osób na Twitterze. Zapisali się m.in. aktor David Morrissey czy komik Eddie Izzard, a także Ed Miliband. Po zalogowaniu się na serwisie Thunderclap i dołączeniu do kampanii #freezethatbill, użytkownik na konkretną chwilę oddaje kontrolę nad kontem. W wybranym przez Partię Pracy momencie na zapisanych do kampanii kontach pojawiła się z góry zaplanowana wiadomość.

Jak pochwalili się stratedzy Partii Pracy, przekaz wymierzony w jeden z pomysłów Camerona dotarł w tym momencie (potencjalnie) do 4.5 miliona użytkowników Twittera. Oczywiście pojawiły się też zarzuty o spam, ale celem kampanii jest wyjście poza „bąbel” zaangażowanych politycznie komentatorów. Jeśli w kampanii wezmą udział ludzie spoza wąskiej grupy zaangażowanych aktywistów i ludzi zainteresowanych polityką, to przekaz dotrze do bardzo szerokiego kręgu odbiorców – ich znajomych, którzy z polityką mają niewiele wspólnego i rzadko „u siebie na Twitterze” widzą polityczne dyskusje. A to sprawia, że ryzyko spamu na twitterowym timeline w przypadku większości będzie ograniczone do minimum.

Takie podejście może działać tylko w sytuacji, w której Twitter jest powszechnie stosowany. Im mniejsza grupa odbiorców, tym trudniej efektywnie zastosować Thunderclap. W Polsce w 2015 Twitter może być już na tyle popularny, że tego typu kampanie mogą przynosić wymierne efekty.

Tekst ukazał się pierwotnie na serwisie 300polityka.pl

Comments

Leave a Reply