Spin Room

Nowoczesna strona polityki.

ORCA, największa wpadka Romneya

Posted on | Listopad 11, 2012 | No Comments

Okres bezpośrednio po przegranej kampanii to bardzo trudny moment dla doradców i konsultantów politycznych przy niej zatrudnionych. W mediach wiele jest tekstów pełnych anonimowych cytatów i wzajemnych oskarżeń o przyczynienie się do porażki. Ale skala, w jakiej rozpada się „Romneyświat” jest zaskakująca. Najciekawszą historią po wyborach jest klęska tzw. Projektu ORCA – skomplikowanego systemu mierzenia frekwencji, który spektakularnie zawiódł w dzień wyborów. Ten projekt miał pomóc we właściwym przydzielaniu zasobów we wtorek 6 listopada – a zakończył się wielką klapą, która mogła przyczynić się do porażki w wyborach.

Pomysł na projekt ORCA był prosty. W dzień wyborów około 35,000 wolontariuszy wyposażonych w smartfony będzie mierzyć w lokalach wyborczych frekwencję – i zaznaczać, kto z danego regionu już głosował. Całość danych miała być zbierana w centralnym systemie. To wszystko miało dać doradcom Romneya możliwość kontrolowania zasobów i np. przydzielania wolontariuszy do pracy, gdzie frekwencja Republikanów była niewystarczająca.

Jak się jednak okazało, projekt ORCA zawiódł całkowicie. Klęska organizacyjna zaczęła się na wiele dni przed – wolontariusze nie byli właściwie przeszkoleni, aplikacja nie była przetestowana, materiały informacyjne zostały błędnie przygotowane. W dzień wyborów np. tysiące wolontariuszy nie zostało wpuszczonych do lokali wyborczych, bo nie wiedzieli – w materiałach nie było o tym słowa – że mają pobrać z lokalnych biur odpowiednie dokumenty. W pewnym momencie – około 16.00 – cały system padł. Sztabowcy Romneya musieli korzystać z np. danych podawanych na CNN.Com lub dzwonić do ludzi odpowiedzialnych za właściwe regiony. Przez to nie tylko nie wiedzieli dokładnie – opierając się głównie na swoich przepuszczeniach – jaka jest frekwencje, ale także nie mogli precyzyjnie kierować wolontariuszy do konkretnych miejsc. Cały wysiłek tysięcy ludzi został zmarnowany. Wcześniej system podawał dane, ale niepełne i niedokładne.

To też może tłumaczyć, dlaczego sztab Romneya był tak pewny siebie. Z braku danych (albo na podstawie fałszywych czy niedokładnych) doradcy kandydata GOP mieli do końca przekonanie, że wygrają. „Nikt w sztabie się tego nie spodziewał” – tak o porażce mówił jeden ze sztabowców cytowany w tekście reportera CBS Jana Crawforda. „Orka leży na plaży i zdycha” – mówi inny o sytuacji z projektem w dzień wyborów. Podobny system Obamy działał bez zarzutu (jego pierwsza wersja została już użyta w 2008 roku).

System, który nie został przetestowany, który zaprojektowano z licznymi błędami, był jednym z najważniejszych projektów informatycznych sztabu Romneya, którym jego doradcy chwalili się na wiele dni przed wyborami. Nie świadczy to najlepiej ani o nich, ani o osobie która ich zatrudniła.

Comments

Leave a Reply