Spin Room

Nowoczesna strona polityki.

TPM – nowa obsesja mediów w USA

Posted on | Wrzesień 9, 2012 | No Comments

Wskaźnik TPM (Tweets Per Minute) nie jest nowym wynalazkiem. Od dłuższego już czasu jest używany jako miernik zainteresowania wydarzeniami na Twitterze. Ale od niedawna jest nową obsesją mediów w USA. 

Najbardziej było to widoczne w czasie zakończonych już konwencji GOP i Demokratów. Twitter, podając TPM w czasie konkretnych mów (np. Romneya, jego żony itd) umiejętnie podsycał zainteresowanie tym wskaźnikiem. Rekord padł w czasie finalnego przemówienia Obamy w Chartlotte, gdy szczyt to było 52,725 tweetów. Dla porównania, w czasie przemówienie Romneya rekord TPM to było 14,289. Gdy mówiła Michelle Obama, rekord TPM wyniósł 28,003.

To bardzo użyteczne dane, ale media w USA zaczęły traktować je na równi z wynikami oglądalności i sondażami. To błąd, gdyż Twitter nie jest w żaden sposób reprezentatywny. Korzystają z niego w USA głównie ludzie młodsi i mieszkający w większych miastach –  elektorat Demokratów. To powoduje, że tak duża różnica TPM między Obamą a Romneyem nie powinna dziwić.  Dużo wiarygodniejsze są „tradycyjne” sondaże.

I po bardzo udanej konwencji Partii Demokratycznej w Charlotte Obama wysuwa się na prowadzenie w sondażach. W trzech trackerach – Rasmussen, Gallup i Reuters/Ipsos – widać wyraźny „bounce”. I to między innymi powoduje, że np. serwis Politico w najnowszym tekście ustanawiającym tzw. „conventional wisdom” w Waszyngtonie pisze, że Obama zaczyna być faworytem w wyścigu. Cytowani w tym tekście doradcy Romneya przyznają, że droga do sukcesu kandydata GOP robi się coraz trudniejsza.

Romneyowi zostały przede wszystkim debaty, jako moment w którym w wyścigu może nastąpić przełom na jego korzyść. Pierwsza z nich odbędzie się już za mniej niż trzy tygodnie – 3 października.

Comments

Leave a Reply