Spin Room

Nowoczesna strona polityki.

Ad-Sens (I), czyli przegląd najnowszych spotów TV

Posted on | kwiecień 16, 2008 | No Comments

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin ukazało się wiele nowych spotów telewizyjnych Obamy i Hillary. Postanowiłem zebrać je w jednym wpisie. Będę dokonywał takich przeglądów co tydzień.

Na początek trzy reklamówki z Pennsyllwanii.

“It Won’t” – pierwszy spot Obamy nadany w PA po wybuchu Bittergate. Zawiera wypowiedź najważniejszego zwolennika senatora z Illionois w PA, Boba Casey’a. Poza tym zwraca uwagę Obama w roboczym stroju rozmawiający z robotnikiem na początku klipu. :] Poza tym przesłanie jest standardowe – Obama przyniesie zmianę w Waszyngtonie, nie bierze pieniędzy od lobbystów i tak dalej.

No i attack ad Hilary, bezpośrednio wykorzystujący kontrowersyjne wypowiedzi Obamy opisane w piątek przez Huffington Post. Jednoznacznie negatywny, mocny spot. I jednocześnie – przynajmniej moim zdaniem – wypowiedzi rzekomych mieszkańców PA brzmią bardzo sztucznie. I jeszcze ta wzmianka, że Hillary całe życie walczyła o dobrobyt “takich jak my”….

Odpowiedź sztabu Obamy przyszła bardzo szybko – “Represent”. Wykorzystane zostały fragmenty przemówienia Clinton w których została niemal wygwizdana – pada wtedy stwierdzenie że “jest powód dla którego ludzie odrzucają ataki Hilary – bo wiedzą że taka typowa waszyngtońska metoda prowadzenia polityki nie obniży cen benzyny, ani nie pomoże ekonomii”. Dalej jest to samo co zawsze : nowe podejście, odrzucenie podziałów partyjnych. Całkiem niezłą odpowiedź – podkreślenie zalet kandydata i słabych stron/momentów przeciwnika i jednocześnie brak jednoznacznego ataku ad personam.

Nowy spot nadawany w Płn. Karolinie - “Join”. Zwraca uwagę dynamiczna muzyka i montaż. I pompatyczne, typowe dla kampanii Obamy hasła : “Możemy zakończyć wojnę. Możemy ocalić planetę. Możemy zmienić świat. Zmiana zaczyna się od Ciebie.”

I na koniec – “Guide”

Przewodnik po lobbingu w stylu retro. I przytoczenie dość nieszczęśliwej wypowiedzi Clinton ” Będe dalej przyjmować pieniądze od lobbystów, bo wielu z nich reprezentuje prawdziwych Amerykanów”.

Comments

Leave a Reply