Spin Room

Nowoczesna strona polityki.

Dziennikarstwo w epoce social media. Czy teraz już wszyscy „są mediami”?

Posted on | Wrzesień 1, 2011 | 3 komentarze

Chociaż sezon wyborczy w USA mocno się już rozkręcił, to dopiero teraz ukazał się tekst, w którym w kompleksowy sposób opisane są zmiany, jakie zachodzą w dziennikarstwie politycznym w erze social media, zwłaszcza – w erze Twittera. Jodi Enda napisała kluczowy tekst jeśli chodzi o zrozumienie tej kampanii prezydenckiej w Stanach. Ale jej wnioski są aktualne i w naszym kraju.

Enda w obszernym tekście na łamach „American Journalism Review” opisuje zmiany które zachodzą na linii dziennikarze-politycy. Zmiany, a w zasadzie rewolucję przyniosło upowszechnienie się social media, zwłaszcza Twittera, telefonów komórkowych i pojawienie się nowych serwisów informacyjnych, które nie istniały, albo nie odgrywały żadnej roli jeszcze kilka lat temu.

Ta kombinacja wielu czynników dała ciekawe efekty. Z jednej strony kandydaci i ich sztaby wycofują się do swoich własnych „bąbli”  do których dziennikarze nie mają wstępu. Gdy każdy z reporterów ma telefon, którym może nagrać klip mogący zniszczyć całą kandydaturę nie ma już mowy o długich sesjach z dziennikarzami, o zapraszaniu ich do kampanijnego autobusu na pogawędki i tak dalej. W ten sposób dostęp do polityków jest coraz mniejszy.

Z drugiej strony fakt, że każdy może „nadawać” na Twitterze o tym co właśnie zobaczył lub usłyszał, powoduje, że ilość źródeł informacji ogromnie się zwiększyła. Mowa tu nie tylko o politykach i ich zwolennikach. Na wiecach i na spotkaniach pojawiają się nie tylko reporterzy zawodowi, ale także amatorzy, blogerzy, a nawet zatrudniani przez sztaby „trackers” – ludzie których jedynym zadaniem jest wychwytywanie potencjalnych wpadek przeciwnika i błyskawicznie ich publikowanie. Teraz w pewnym sensie każdy może być  dziennikarzem, którego relacja zmieni bieg wydarzeń. Oczywiście nie każdy ma taki sam autorytet, wiedzę i doświadczenie, ale możliwość jest jak najbardziej realna.

To wszystko powoduje, że kampania toczy się nonstop – nie ma podziału na „cykl informacyjny” który rozpoczyna się rano a kończy wieczornym dziennikiem.

Ten trend jest też zauważalny w Polsce. Social media zmieniły przede wszystkim jedną rzecz – media tradycyjne straciły funkcję „filtrowania” informacji. Dzięki Twitterowi każdy może ustalić własną listę osób które śledzi – polityków, dziennikarzy, sztabowców, komentatorów i tak dalej. Nikt nie jest już skazany na produkt przygotowywany odgórnie – tygodnik, dziennik, program telewizyjny. Media przestały być liniowe, i stały się „ziarniste” – złożone z pojedynczych tweetów, klipów wideo, tekstów, komentarzy, reportaży i tak dalej.

Jest to prawdziwa rewolucja. Ale też to dopiero początek.

Comments

3 komentarze to “Dziennikarstwo w epoce social media. Czy teraz już wszyscy „są mediami”?”

  1. Bethany
    Sierpień 16th, 2017 @ 00:10

    Great information. Lucky me I recently found your site by chance (stumbleupon).
    I have book-marked it for later!

  2. Stephaine
    Wrzesień 2nd, 2017 @ 01:05

    This site was… how do I say it? Relevant!!
    Finally I have found something which helped me. Kudos.

  3. Angelita
    Wrzesień 14th, 2017 @ 04:34

    There’s definately a great deal to learn about this topic.

    I really like all of the points you made.

Leave a Reply