Spin Room

Nowoczesna strona polityki.

Dzień Matki w USA w wydaniu Romneya i Obamy

Posted on | maj 13, 2012 | No Comments

Dziś Dzień Matki w USA – a to oznacza, ze obie kampanie musiały się do tego przygotować. Kobiety to w tym roku jedna z kluczowych grup elektoratu dla obu kandydatów. Zarówno jedna jak i druga kampania opublikowała dziś filmiki z tej okazji. Ale nie tylko – Obama dawał na stronie  szansę na wysłanie Michelle kartki z życzeniami. Ta kartka to był jednocześnie apel fundraisingowy – wysyłając życenia, można było jednocześnie dać pieniadze na kampanię Obamy.

A tak wygląda filmik prezydenta – w który wpleciono wątki polityczne. Na końcu filmiku Obama tłumaczy jak reformy które przeforsował – m.in. Obamacare – pomagają kobietom. Na końcu filmiku są wbudowane w sam klip guziki społecznościowe. Świetny pomysł.

A tak wygląda filmik Romneya – po pierwsze, jego tytuł to od razu hashtag na twitterze #mothersday. Po drugie, zwraca uwagę fajna integracja na końcu filmiku – w klip wbudowane są guziki “donate” i “go to page” – tak jak w spocie Obamy. W tym klipie synowie Romneya opowiadają o swojej matce.

Na stronie Romneya można dziś za darmo dostać naklejki “Moms drive the economy”. Ta akcja sztabu, która wystartowała kilkanaście dni temu ma na celu przyciągnięcie do kandydata GOP kobiet po komentarzu konsultantki Demokratów Hilary Rosen. Na antenie CNN Rosen powiedziała, że Ann Romney nie może komentować kłopotów ekonomicznych kobiet, bo sama nie przepracowała ani jednego dnia w swoim życiu. Żona Romneya szybko pojawiła się na twitterze – założyła konto – by zaprotestować.Napisała: “Dokonałam wyboru by zostać w domu. Wychowywanie dzieci to ciężka praca”. To był hit a twitterowa burza została szybko przekształcona w kampanię “Moms drive the economy”.

“Forward”: to będzie hasło Obamy w 2012

Posted on | kwiecień 30, 2012 | No Comments

W 2008 Obama odmieniał słowo “Change” w każdy możliwy sposób. Teraz, w 2012 to hasło “Forward” będzie głównym sloganem całej kampanii. Hasło zostało ujawnione w siedmiominutowym klipie wideo, w którym sztab Obamy dokonuje podsumowania osiągnięć prezydenta przez trzy lata i definiuje Republikanów jako “Party of No”. Kluczowe osiągniecie to oczywiście uratowanie Ameryki przed depresją. W tle jest także bin Laden i rządowy ratunek dla General Motors.

Telewizja MSNBC ma niemal identycznie brzmiące hasło, “Lean Forward”, co dziś było powodem kpin za Oceanem. “Obama chce mieć tam program po przegranych wyborach” – pisali konserwatyści na twitterze. Ale jak ktoś słusznie zauważył, “Forward” to też strategia ataku na Romneya. Przeciwieństwem “Forward” jest “Backward” – i tamtym właśnie, tak przynajmniej będzie mówić sztab Obamy – Romney będzie chciał poprowadzić Amerykę.

5 maja pierwsze dwa oficjalne wiece kampanii Obamy, w Ohio i Wirginii.

Romney wyśmiany przez Obamę na White House Correspondents’ Dinner

Posted on | kwiecień 29, 2012 | No Comments

Jak co roku, prezydent Obama miał swoje przemówienie na White House Correspondents’ Dinner. I o ile rok temu głównym obiektem żartów prezydenta był Donald Trump, to dziś dostało się przede wszystkim Mittowi Romneyowi.

Obama powiedzial m.in. “Romney ma dwa dyplomy z Harvardu. Ja mam jeden. Co za snob”. Oto najlepsze fragmenty przemówienia.

A tak wygląda prześmiewczy spot przygotowany przez Biały Dom, w którym Romney krytykuje prezydenta za “psi socjalizm”. Psy są tematem tej kampanii wyborczej – Romneyowi wypowina się, że w 1983 zabrał swojego psa na 12 godzinną wycieczkę samochodową w transporterze na dachu, a Obamie, że jako dziecko jadał psy w Indonezji (fragment z taką wzmianką znaleziono w jego książce, Dreams from my Father) Tak wygląda ten spot.

Kto wygrywa hashtagowe wojny?

Posted on | kwiecień 24, 2012 | No Comments

Jak pisałem niedawno, w USA jednym z trendów w tej kampanii są tzw. twitterowe wojny. Sztaby kandydatów – teraz już tylko Romneya i Obamy wykorzystują twitter, a w szczególności hashtagi, do prowadzenia potyczek – zwykle o kolejne “tematy dnia”. Kto w nich wygrywa? 

Wojny hashtagowe polegają na dość prostym mechaniźmie. Jedna ze stron startuje z nową minikampanią polityczną, zwykle powiązaną z jakimś wydarzeniem. Np. w czasie rocznicy podpisania reformy zdrowotnej, sztab Obamy rozpoczął na twitterze kampanię, polegająca na wpisywaniu #IlikeObamacare. I w ten sposób zwolennicy Obamy mogli wpisywać nowe rzeczy, które “lubią” w reformie zdrowotnej Ale natychmiast podchwycili to Republikanie, i wraz z hashtagiem #ilikeobamacare wpisywali złośliwości i jawne kpiny z reformy.

Twitter “pulsował” w ten sposób przez kilkadziesiąt minut. Takie starcia zdarzają się w USA kilka razy w tygodniu.

W tym  przypadku, to Demokraci publikowali więcej przychylnej treści na temat reformy, niż Republikanie pisali żartów i złośliwości. Ale tylko w tym przypadku. W innych tego rodzaju sytuacjach to Republikanie bardzo szybko zaczęli zyskiwać przewagę w “przejmowaniu” treści hashtaga od Demokratów. To “porywanie” kampanii przeciwnika to nowe zjawisko, które wiąże się z dominacją twittera jako pola politycznej dyskusji w tym roku.

I wygląda na to, że Republikanie mają na tym polu minimalną przewagę. To źle świadczy o zaangażowaniu aktywistów po stronie Demokratów. I bardzo źle wróży prezydentowi Obamie, który na tej energii musi polegać.

 

 

Czy film “Droga, którą przebyliśmy” Obamy był sukcesem?

Posted on | kwiecień 4, 2012 | No Comments

Nieco ponad dwa tygodnie temu sztab Baracka Obamy opublikował w sieci kilkunastominutowy film “dokumentalny” autorstwa Davisa Guggenhaima o pierwszych trzech latach prezydenta w Białym Domu. Film był bardzo mocno promowany przed jego premierą, która odbyła się “na żywo” na nowej, specjalnej platformie na youtube. Czy po ponad dwóch tygodniach można powiedzieć, że był sukcesem?

Film ma w tym momencie ponad 2 miliony wyświetleń. Jest ósmym najbardziej popularnym klipem na kanale youtube prezydenta – z 2150 opublikowanych tam od startu profilu. Wszystkie filmy, które maja więcej wyświetleń od tego dokumentu pochodzą z lat kampanii 2008.

Film jak widać jest hitem. A trzeba zauważyć, że sam film to tylko narzędzie – został odpalony wraz z nową wersją kanału na youtube kampanii Obamy. Teraz konto prezydenta do złudzenia przypomina oficjalną stronę – można szybko przejść do najważniejszych tematów danego dnia, zobaczyć co dzieje się na twitterze, dokonać przelewu na rzecz kampanii i włączyć się w działania jako wolntariusz – i to wszystko z poziomu youtube. Dlatego też korzyści, które Obama ma z wyświetleń są dużo większe niż tylko wynikające z treści filmu. Jego forma jest oczywiście nieprzypadkowa – stylizowanie na dokument powoduje, że łatwiej przyjąć to co się w nim mówi za prawdę, niż w przypadku zwykłego spotu wyborczego.

To będzie rok wiralnych spotów, paradokumentów, parodii i brutalnych filmików. Sztab Obamy doskonale to rozumie, stąd pomysł na wzmocnienie integracji konta na Youtube z oficjalną stroną kampanii i rozbudowanie jego możliwości.

3 gorące trendy sieciowe w USA w tym roku

Posted on | marzec 16, 2012 | No Comments

Kampania wyborcza w USA rozkręca się i już teraz można wyróżnić 3 najgorętsze trendy w sieci w tym cyklu wyborczym. Nie ma rewolucji – jest ewolucja.

 

O ile rok 2008 był rokiem internetowego zbierania funduszy przez sieć i  koordynowania prac wolontariuszy online, to w 2012  - w dużych kampaniach – liczą się trzy rzeczy. Integracja danych, treść wideo i Twitter.

 

Pierwszy trend - Integracja danych to ewolucja pomysłów i mechanizmów z poprzedniego cyklu, podniesiona na następny poziom. Integracja danych z wielu źródeł – sieci społecznościowych, list mailingowych, wpisywanych przez wolontariuszy “w terenie” służy sztabom do precyzyjnego kierowania przekazu do konkretnych grup wyborców, w konkretnych miejscach i na konkretny temat. I to z precyzją, która była nieosiągalna jeszcze cztery lata temu. Temu ma slużyć tzw. Project Narwhal w sztabie Obamy – połaczeniu danych z wielu różnych “map” elekotoratu, tak by możliwe było precyzyjne “celowanie” z przekazem np. wysłanie maila do  kobiet po 35 roku życia w północnym Ohio, które interesują się tematyka zdrowotną.

 

Drugi trend - nacisk na klipy wideo. Jak wynika ze świeżego badania Brookings Institution, polityczna treść wideo jest tańsza i dociera do bardziej zaangażowanych politycznie odbiorców. Trudno się dziwić, że sztab Obamy tak celebrował wczorajszą premierę 17 minutowego filmu dokumentalnego o o pierwszych trzech latach w Białym Domu. Co więcej, na youtube sztab prezydenta odpala wraz z premierą filmu nową platformę, która ma umożliwić łatwiejsze dzielenie się treścią wideo w mediach społecznościowych.

 

Trzeci trend - wykorzystanie Twittera. Ten serwis nie odegrał znaczącej roli w 2008. Teraz jest krwioobiegiem amerykańskiej sfery politycznej. Twitte jest wykorzystywany zarówno jako narzędzie do fundraisingu (jak kampania #250 Gas Gingricha) jak i jako miejsce do sprzedawania i kreowania przekazu, oraz oczywiście moblizacji wolontariuszy i aktywistów

keep looking »